Pojawienie się na Placu Le Scandale, było wydarzeniem roku. Plotki, o tym, jaki to będzie lokal, jaki profil klienteli będzie preferował i ile się na Placu utrzyma, spędzały sen z powiek wielu. Oczywiście w przenośni…
Wielkie otwarcie pamiętam doskonale. Ludzie ubrani raczej, jak na studniówkę, niż do knajpy, obsługa nie wyrabiająca z laniem darmowej wódeczki, muza klubowa, wielki HIGH LIFE. Potem się trochę uspokoiło, jednak aura lekkiego snobizmu zawisła nad tym miejscem i można ją odczuć ją również dziś.