
Byliśmy, widzieliśmy, nie padliśmy z wrażenia. Owszem, pomysł jest bardzo dobry. Wykorzystanie pofabrycznych hal – dlaczego nie? Klimat niepowtarzalny i pod tym względem faktycznie Fabryka nie ma konkurencji w Krakowie.
Jest tylko jedno, no może dwa, ale. Rozumiemy, że dla utrzymania klimatu nie ma sensu robić remontu, malować ścian i takie tam. Ale nie rozumiemy dlaczego właściciele nie wysili się na chociaż trochę inicjatywy w kreowaniu wystroju? Kto był w Alchemii ten wie jakie tam są stoły i krzesła. W Fabryce są takie same. Każde inne – jedne miękkie inne twarde. Ma się wrażenie, że owe mebelki zostały wyciągnięte przed momentem z piwnic i magazynów, odkurzone i postawione. Oczywiście wszędzie mamy świece w prowizorycznych świecznikach. Tutaj się właściciele inwencją nie popisali. Stare rozwiązania w nowych wnętrzach.
Read more…

Sami sie postanowili zareklamować. Są oszczędni w słowach, ale całkiem zachęcający. Oto co piszą o sobie:
Coś o Nas:
Znużeni klubową papką jaką serwuje nam Kraków, wciąż powracającymi wspomnieniami z imprez w Uwadze, Peweksie, Jemiole, Strefie 22, czy świętej pamięci Roentgenie i jeszcze kilku innych klubów; doszliśmy do wniosku, że otworzymy Tubę.
Ciężko nas nazwać klubem… właściwie to nie chcemy się tak nazywać! Wolimy być po prostu krakowską Tubą z dobrą elektroniczną muzyką, miłymi otwartymi ludźmi i bez tak zwanego lansu!!!
Ile w tym prawdy nie wiemy. Jeszcze:) zapewne zajrzymy do TUBY celem oględzin.
Nie ma już lokalu TeD Cafe. Pan Lichota wraz ze wspólnikami porzucił biznes i w miejsce szumnie komentowanego lokalu powstała kameralna knajpka o nazwie Cafe 7 .
Sami o sobie mówią Kawiarnia Artystyczna, idealne miejsce na poranną kawę i rozmowy o życiu. Zachwalają również swój personel, że podobno jest nadzwyczajny i niestandardowy. Zastanawia jednak co oznacza tajemniczo brzmiące określenie: niestandardowe. Czy to znaczy, że personel w Cafe 7 serwuje kawę stojąc na rękach lub porozumiewa się z klientelą rymując? Jeszcze tego nie sprawdziliśmy, co nie zmienia faktu, że owa niestandardowość intryguje
Zapewne wkrótce będziemy weryfikować miejsce, które zajęło lokalizację TeDa

Eksplorując nowe miejsca na rozrywkowej mapie Kazimierza nasza ekipa badawcza trafia w różne miejsca. Jesteśmy ekipą nieustraszoną i ciekawą nowych doznań dlatego skierowaliśmy swoje kroki do nowego lokalu, który znajduje się na Miodowej 44, naprzeciwko Zaraz Wracam 2. Nie będziemy okrywać, że na nasz wybór wpływ miała również często emitowana w radio reklama. Read more…
Kącik miedzy Zbliżeniami a Studnią Życzeń, był miejscem, gdzie często wyrastały nowe knajpki, jednak nie pozostawały tam długo. Nie wiadomo, czy to wina braku pomysłowości przyszłych gastronomów, czy jakas nieznana klątwa ciążąca nad tym miejscem, która nie pozwalała utrzymac się lokalom dłużej niż kilka miesięcy. Jednak ostatnio wydaje się, że fatum zostało pokonane i nowa knajpka zaprasza do siebie, nazwana prosto TeD Cafe.
Read more…
Jedno z pierwszych miejsc, które wyrosły poza Placem Nowym, po wzmożonej ekspansji knajpianej Kazimierza. Lokal klimatyczny, nastawiony na działalność galeryjną i artystyczną. Miejsce wielu wystaw, wernisaży, wieczorów poetyckich i ogólnej miłości do jazzu.
Read more…
Na Meiselsa, tuż za rogiem Placu Nowego, wyrosła, jakiś czas temu, nowa knajpka, o dość dźwięcznej nazwie BON BON. Przechodziłam koło niej z tysiąc razy, nigdy nie zaglądając do środka. Jednak, pewnego wieczoru, postanowiłam bliżej przyjrzeć się jej z bliska.
Read more…
Trochę z boku, na ul. Kupa, przycupnęła miła knajpka o niecodziennej nazwie BLA BLA. Można się dziwić właścicielom, że obrali taka drogę popularyzacji lokalu, przecież określenia “bla bla”, najczęściej używa się do nazwania czegoś mało znaczącego, takiego “masła maślanego”. A to niespodzianka. Nie dość, że z masłem nie ma nic wspólnego, to jeszcze okazuje się, że jest to miejsce dość sympatyczne i warte polecenia.
Read more…