clubcluWiemy gdzie, mniej więcej, można się napić dobrych rzeczy ( Omerta, Baraka, Mechanoff ).  Sprawdźmy, gdzie można nóżką pozamiatać i tyłeczkiem pokręcić

Przedstawiamy Club Clu

Zapewne są tacy, którzy pamiętają Fshut. Są i pewnie tacy, którzy pamiętają Taboo.  Niestety (albo i stety), po Fshucie zostały tylko piwniczne wnętrza i garść wspomnień. Całkowicie odnowione sale, w innej ? bo złotej ? kolorystyce, z fotelami obitymi kremową skórą w niczym nie przypominają dawnego miejsca. Zmiana jest radykalna nie tylko w wystroju. Program Clou Clubu także odcina się od tego swojego poprzednika, stawiając na komercyjną zabawę w dyskotekowym stylu. Czarne r?n?b, dance oraz pop house z domieszką przebojów z lat 70. i 80., w tym legendarnych hitów polskiego rocka ? oto playlista mająca zapewnić powodzenie. Na awangardowym krakowskim Kazku pojawiło się kolejne miejsce z dancefloorem, na którym można popląsać bez kontaktu z artystycznymi oparami sztuki. Ot, alternatywa dla alternatywy. To jeden z nielicznych lokali, który nie próbuje się ukrywać ze swoim dyskotekowym charakterem za otoczką clubbingu. Clou jest propozycją dla zagranicznych turystów, tłumnie odwiedzający starą dzielnicę miasta, oraz dla wszystkich chcących potańczyć do niezbyt skomplikowanych rytmów.