podrodzeKlub otwarty w miejsce lokalu „Libido”, kusi dyskotekowymi rytmami amatorów weekendowego szaleństwa. W ciągu tygodnia, mało co się dzieje, można posiedzieć przy barze lub schować się w jednym z wielu zakamarków.

Profil lokalu, to przede wszystkim ludzie w wieku 25-30 lat, jednak imprezy przypominają bardziej zabawy osiedlowej młodzieży szkolnej. Muzyka to przeboje popularnych radiostacji, puszczane z profesjonalnego sprzętu DJ-skiego, choć zdecydowanie za głośno.

Mógłby to być przyjemny lokal, gdyby pouczyć bramkę o kulturze osobistej, nie nastawiać się tylko na młóckę klubową i otworzyć się bardziej na wymagającego klienta.

Spróbować zawsze można.

Ischke.