propaW zasadzie można by się spierać kto pierwszy odwołał się do stylistyki PRL w wystroju lokalu. Na Kazimierzu takim prekursorem jest Propaganda.
Propa, jak czule mówią o niej bywalcy, zakochani w niej od lat wielu, ma swój niepowtarzalny klimat .Niewygodnie się tam siedzi ale za to świetnie pije się wódkę przy barze :)

Lokal nie jest duży ale co tam warto się ścisnąć nieco nby przez chwile chłonąc klimat. A jest co chłonąc bo oprócz historii spoglądającej na nas ze ścian możemy całymi garściami dym papierosowy. Zatem godzina spędzona w Propie sprawia, że jesteśmy zwyczajnie uwędzeni. Jeśli zatem planujecie w trakcie wieczoru przytulać się się namiętnie ? szczególnie z osoba niepalącą, Propagandę zostawcie na koniec wycieczki po Kazimierzu :)
O tym kto bywał i co Pił w Propagandzie można by książkę i to gruba napisać. Szkoda, że nie pracują tam już ludzie, którzy mogliby pamiętać te przeciągające się do samego rana afterki w Mechanoff czy też w Alchemii… jakkolwiek Propaganda ma już znaczenie historyczne dla Kazimierza. Jest niepowtarzalna i łatwo się do niej przywiązać.