W zasadzie można by się spierać kto pierwszy odwołał się do stylistyki PRL w wystroju lokalu. Na Kazimierzu takim prekursorem jest Propaganda.
Propa, jak czule mówią o niej bywalcy, zakochani w niej od lat wielu, ma swój niepowtarzalny klimat .Niewygodnie się tam siedzi ale za to świetnie pije się wódkę przy barze
Lokal nie jest duży ale co tam warto się ścisnąć nieco nby przez chwile chłonąc klimat. A jest co chłonąc bo oprócz historii spoglądającej na nas ze ścian możemy całymi garściami dym papierosowy. Zatem godzina spędzona w Propie sprawia, że jesteśmy zwyczajnie uwędzeni. Jeśli zatem planujecie w trakcie wieczoru przytulać się się namiętnie – szczególnie z osoba niepalącą, Propagandę zostawcie na koniec wycieczki po Kazimierzu ![]()
O tym kto bywał i co Pił w Propagandzie można by książkę i to gruba napisać. Szkoda, że nie pracują tam już ludzie, którzy mogliby pamiętać te przeciągające się do samego rana afterki w Mechanoff czy też w Alchemii… jakkolwiek Propaganda ma już znaczenie historyczne dla Kazimierza. Jest niepowtarzalna i łatwo się do niej przywiązać.
© 2009, ILISTIL. All rights reserved. Na prośbę osób zainteresowanych autor może usunąć wybrane komentarze. Usuwane będą komentarze propagujące treści niezgodne z prawem obowiązującym w Polsce – szczególnie propagujące treści nazistowskie, rasistowskie itp. W innych przypadkach komentarze nie będą usuwane.